Wpis przedstawia plusy, a także minusy użytkowania Wisty Varrior, o których się zazwyczaj nie mówi. Na co zwrócić uwagę przed zakupem tego wykrywacza ?

 

 

 

Wista Varrior – opinie

Opinie na temat tego wykrywacza są różne. Moc, prędkość odświeżania i brak maskowania żelaza czynią z niego potencjalnie dobry wykrywacz, ale czy aby na pewno jest tak pięknie, jak to się przedstawia na filmach na YouTube?

Miałem Vistę Warrior przez krótki okres czasu, a wynikał on tylko i wyłącznie z błędu w opisie oferty sprzedawcy na stronie sklepu internetowego i w związku z tym podjąłem procedurę zwrotu wykrywacza. Oferta zawierała w opisie funkcję pinpoint na której mi bardzo zależało. Będąc wcześniej użytkownikiem wykrywacza Rutus Proxima, dzięki pinpointowi mogłem precyzyjnie i z dużym prawdopodobieństwem określić położenie i głębokość zalegania fantów.

 

Funkcje.

W zakupionym wykrywaczu Wista Varrior  brak jest pinpointa, co przełożyło się na kopanie większej szerokości dołków (by zlokalizować znaleziska ) od poprzednich wykrywek,  które miałem możliwość użytkować. Nie lubię kopać większych dołków, jeśli innym wykrywaczem mogę kopać mniejsze, a zapewnienie sprzedawcy o braku potrzeby pinpointa ze względu na jego prędkość okazała się w moim przypadku mitem.

Na zaśmieconym terenie w mojej okolicy wykrywacz sobie nie poradził. W lesie, gdzie zalega dużo monet, a wśród nich dodatkowe kolorowe fanty i sreberka, oraz dużej ilości metalowego złomu i kamieni magnetycznych wykrywacz wariuje. By coś odszukać potrzebny jest ręczny pinpointer, ale tylko taki, który nie będzie się „kłócił” z Wistą Varror. Ale o tym za chwilę.

Na plaży dodatkowo wzbudza się od wszędobylskich kamieni , których nie sposób wyeliminować tym wykrywaczem wszystkimi pokrętłami. Dodatkowo, gdy włączyłem średniej klasy pinpointera (Deteknix XPointer Pro Pin-Pointer – 389zł) to Vista wzbudzała się przez cały czas działania pinpointera, a pinpointer wzbudzał się na maksymalnej czułości od wykrywacza. Nie wiem co było tego powodem, ale miałem niezłą dyskotekę. Efekt był taki, że musiałem zjeżdżać z czułości wykrywacza, oraz pinpointera, by to w miarę komfortowo ogarnąć. Wista jest głęboka to fakt, ale przy coraz to większej specjalizacji urządzeń, trzeba by mieć parę wykrywaczy na różne warunki. Wista jest chyba dobra na czyste warunki i przechodzone tereny.

Deep Tech Wista Varrior opinia.

Niestety moim zdaniem Wista uniwersalnym wykrywaczem nie jest i wolę kopać trochę płycej, a przyjemniej i bardziej komfortowo, bez niespodzianek. Plusem jest dosyć niska waga wykrywacza . Jest szybka, ale bez pinpointa to nawet jej szybkość mi nie pomogła, o czym zapewniał mnie Michał M gdy wystąpiłem o zwrot wykrywacza na zasadzie rękojmi z powodu braku wspomnianej funkcji. Zakłócenia od kamieni magnetycznych i ręcznego pinpointera dyskwalifikują w mojej ocenie ten wykrywacz do roli wykrywacza na monety na większość dostępnych terenów których miałem okazję eksplorować.

Straciłem parę stówek na tej przygodzie zwrotu wykrywacza z powodu porysowania cewki od jej używania, ale nie było innej możliwości sprawdzenia wykrywacza w terenie na urlopie na obecność pinpointa i ogólnego działania, tym bardziej że analog był moim nowym doświadczeniem.

Jako świadomy konsument uskuteczniający patriotyzm gospodarczy mam nadzieję iż uda mi się w przyszłości wypróbować lepiej pod tym względem wypadający wykrywacz Rutus Alter 71, czy coś innego z polskiej stajni np. Armanda i mam tu na myśli zakup wspomnianych wykrywaczy.

Użytkowników marek Deep Tech pozdrawiam i szczerze życzę samych wspaniałych fantów. W moich warunkach do moich zastosowań ten wykrywacz się nie nadaje.

Zdaję sobie sprawę iż mogłem z różnych powodów nie ogarnąć tego wykrywacza, ale również podejrzewam iż mogę nie być jedynym, który może mieć podobne problemy z Wistą Varrior tym bardziej, że nie jestem początkującym detektorystą.

 

Dodaj komentarz