O broni

Broń, to broń. Jak sama nazwa wskazuje BROŃ-mnie…służy ona do obrony. Rodziny, swojego domu i ranczo. Wolności, gdy zostanie ona zagrożona, oraz ojczyzny, gdy potrzebne będzie wsparcie wojska w walce z okupantem. Sztuka wojny Sun-Tzu mówi, że potrzeba 20-sto krotnie liczniejszego najeźdźcy, by móc zając i utrzymać jego terytorium. Uzbrojona zatem ludność jest wsparciem wojska i ochroną także przed anarchią. Jeszcze tak niedawno Polacy bali się najazdu wschodnich sąsiadów. Dużo osób reaguje na nią jak na wilka, a można się z bronią zaprzyjaźnić, lub po prostu mieć ją schowaną, zakurzoną w szafie w razie w.

 

 

Upodobałem sobie broń czarnoprochową. Też jest bronią, też może obronić i jest bez pozwolenia. No prawie, bo wystarczy jedynie dowód osobisty i można iść do sklepu jak po bułki i sobie taką kupić. Np.  6-ścio strzałowy rewolwer z wymiennymi bębnami i już czujemy się bezpieczniej na swoim ranczo:) No, a wiadomo w miarę jedzenia apetyt rośnie, więc na tym nie zaprzestaję.

 

Fundacja Ad-Arma

Jest ciekawa fundacja: Ad-Arma, która często organizuje konkursy, w których to można wygrać broń. Wystarczy posiadać dowód osobisty i w danym miesiącu dokonać dowolnej darowizny podając swoje dokładne dane w tytule wpłaty, wraz z adresem. Przykładowy konkurs na zdjęciu.

 

 
 

Przygoda z przewidzeniem…decyzją o zainteresowaniu się bronią.

Kiedyś miałem ciekawą przygodę, gdzie w pierwszej chwili pomyślałem sobie, że mam przewidzenia. Krótko:  Jestem sam na środku pola z wykrywaczem metali, kopię dołek i znajduję stary nieśmiertelnik z datą i wizerunkiem psa, prawdopodobnie dobermana. Ciekawość zamienia się w strach, bo 100 m dalej dobiega szczekanie psa…dobermana ! Wściekłego dobermana, który zmierza w moim kierunku i to nie z podkulonym ogonem. W pierwszej chwili myślałem, że to jakieś przewidzenie, ale szybko otrzeźwiałem,  ścisnąłem szpadel w dłoni i pomału zacząłem się wycofywać w obawie o swoje zdrowie i może życie, kto wie co takiemu trzytonowemu szczękościskowi przyjdzie do łba. Na szczęście parę chwil później właściciel wściekłego zawołał go do siebie, a ja mogłem czym prędzej opuścić to miejsce i powziąć decyzję o zainteresowaniu się tematem broni, na wypadek podobnych okoliczności. Kocham zwierzęta, ale warto mieć narzędzie, by w razie zagrożenia móc w pierwszej kolejności wystraszyć, a później mieć możliwość się obronić, tym bardziej, że nawet gdyby mnie ugryzł, to kto i kiedy znalazłby mnie na środku pola? No i dochodzi do tego jako taka obrona miru domowego. Mój dom moją twierdzą. Moje ranczo również. Tyle w temacie.

 


 
 
 
 
 
 
 
 
Linki: Polecam YoutuBera Brzydkiego Buraka, który w kompetentny i prosty sposób opowiada jak ugryźć temat zakupu i obsługi broni czarnoprochowej bez pozwolenia, której nie trzeba rejestrować.

 

W temacie broni skupiał się będę najbardziej na roli inspiratora w celu popularyzacji strzelectwa, zwiększenia bezpieczeństwa poprzez propagowanie dostępu do broni palnej.

Wpisy  o broni będą pojawiać się w kategorii > BROŃ lub na stronie głównej wraz z innymi kategoriami.

Dodaj komentarz